Technicznie model AI może przeczytać bardzo długi dokument, wyszukać w nim informacje i odpowiedzieć na pytania dotyczące treści. Z tego łatwo przejść do kolejnego kroku: przesłać umowę i napisać „przeanalizuj ją” albo „powiedz, czy mogę to podpisać”.
Właśnie w tym miejscu pojawia się problem.
Samo przeczytanie dokumentu nie przesądza jeszcze, jakie zadanie model powinien wykonać.
„Przeanalizuj umowę” może oznaczać wiele różnych rzeczy
Umowa zawiera wiele warstw informacji. Można szukać w niej zasad płatności, ograniczeń dotyczących zakończenia współpracy, odpowiedzialności, obowiązków stron, dostępu do lokalu, zasad korzystania z nieruchomości albo postanowień dotyczących poufności.
To tylko przykłady. Zakres zależy od rodzaju dokumentu.
Jeżeli użytkownik prosi ogólny model o „analizę umowy”, część decyzji dotyczących tego, co jest ważne, podejmuje sam model.
Może wybrać inne punkty przy dwóch podobnych dokumentach. Może też położyć duży nacisk na zapis, który zwrócił jego uwagę językowo, a mniej miejsca poświęcić innemu obszarowi.
Dlatego w SwiadomyPodpis.pl zaczynamy od innego pytania: co dokładnie ma zrobić AI przy danym rodzaju umowy?
Najtrudniej zapytać o coś, o czym jeszcze się nie wie
Osoba, która dobrze zna dokument i jego otoczenie, może zadawać bardzo precyzyjne pytania. Problem w tym, że wiele osób sięga po analizę właśnie dlatego, że nie wie, które części umowy powinny zwrócić ich uwagę.
Jeżeli ktoś podpisuje pierwszą umowę B2B, może nie wiedzieć, jakich zagadnień szukać poza stawką i okresem współpracy.
Przy najmie naturalnie może skupić się na czynszu, kaucji i adresie mieszkania. Nie oznacza to, że samodzielnie sformułuje pytania dotyczące wszystkich innych części dokumentu, które mogą później mieć dla niego znaczenie.
Ogólny chatbot nie rozwiązuje tego problemu samym faktem, że potrafi odpowiadać na pytania. Najpierw ktoś musi zdecydować, jakie pytania są warte zadania.
Potrzebujesz indywidualnej oceny swojej umowy?
Wstępne sprawdzenie może wskazać miejsca wymagające uwagi. Analiza prawna wyjaśni ich znaczenie w kontekście całego dokumentu.
Bez rejestracji • Decyzję podejmujesz po wycenie
Jak podchodzimy do tego w SwiadomyPodpis.pl?
Nie traktujemy użytkownika jako osoby, która ma samodzielnie przygotować zestaw specjalistycznych pytań dla modelu.
Dla kategorii objętych automatycznym sprawdzeniem wcześniej określamy obszary, na których AI ma się skoncentrować. Zakres jest różny w zależności od rodzaju dokumentu.
Dzięki temu zadanie nie brzmi po prostu: „sprawdź wszystko”.
W przypadku najmu punkt ciężkości jest inny niż przy B2B i pracy czy dzierżawie.
Nie publikujemy szczegółowej instrukcji działania modelu ani reguł, według których powstaje wynik. Dla użytkownika ważniejsza jest inna informacja: automatyczna analiza ma z góry ograniczony zakres i nie jest swobodną oceną całej umowy.
Czy to oznacza, że AI nie czyta całego dokumentu?
Nie na tym polega ograniczenie.
Przy analizie zapisu znaczenie mogą mieć definicje i inne części dokumentu. Dlatego sprawdzenie nie powinno sprowadzać się do wyszukania pojedynczego słowa albo zdania.
Ograniczamy przede wszystkim rodzaj zadania, które powierzamy modelowi.
Innymi słowy: nie pytamy go o wszystko, co można powiedzieć o dokumencie. Chcemy, aby skupił się na określonych obszarach i wygenerował sygnał tylko wtedy, gdy rezultat mieści się w przeznaczeniu tego sprawdzenia.
Dlaczego AI nie odpowiada po prostu „podpisz” albo „nie podpisuj”?
Taka odpowiedź wyglądałaby atrakcyjnie, bo usuwa konieczność dalszego zastanawiania się. Jednocześnie zacierałaby różnicę między automatycznym przetworzeniem dokumentu a analizą jego znaczenia w konkretnej sytuacji.
Umowa może zawierać zapis niekorzystny dla jednej osoby, ale akceptowalny dla innej. Znaczenie jednego postanowienia może zależeć od innych części dokumentu. Istotne mogą być też pytania użytkownika, których automatyczne sprawdzenie nie zna.
Dlatego w SwiadomyPodpis.pl AI kieruje uwagę, zamiast wydawać decyzję za użytkownika.
Co zrobić z wynikiem?
Wynik warto czytać jako podpowiedź: „ten obszar dokumentu zasługuje na ponowne spojrzenie”.
Użytkownik może wrócić do wskazanego fragmentu, zestawić go z pozostałą częścią umowy i zdecydować, czy chce sprawdzić dokument szerzej.
Jeżeli potrzebna jest interpretacja konkretnej umowy, można zlecić analizę prawnikowi. Dokument po opłaceniu standardowego zamówienia trafia do prawnika, a gotowa analiza jest przesyłana mailowo.
To właśnie dlatego automatycznego sprawdzenia i analizy prawnej nie traktujemy jako dwóch wersji tej samej odpowiedzi.
